|
Urodził się w Krakowie, w 1912
r. jako syn prof. Michała Siedleckiego, wybitnego zoologa, badacza
dalekiego Wschodu. Studiował geologię na Uniwersytecie Warszawskim.
Ostatnie egzaminy i pracę magisterską zaliczał już podczas okupacji w
Krakowie. Miał 18 lat gdy rozpoczął swoją przygodę z górami, wspinając się
na niezdobyte ściany tatrzańskie, na jednej linie z najwybitniejszymi
polskimi taternikami. Jako 19. letni student zdołał przekonać kierownictwo
pierwszej polskiej wyprawy polarnej, że będzie dobrym uczestnikiem i
spędził polarną zimę na Wyspie Niedźwiedziej, prowadząc obserwacje
meteorologiczne. W następnych latach współorganizował dwie wyprawy do
dziewiczego wnętrza Spitsbergenu. W 1934 r. dotarł z zespołem, na nartach,
ciągnąc po lodowcach ekwipunek na saniach, do nietkniętego jeszcze przez
człowieka serca Ziemi Torella. Prawem odkrywców nadali tam wiele polskich
nazw, zatwierdzonych potem przez rząd norweski, a między innymi
Kopernikusfjellet, Szczyt Kopernika (1055 m), jedyny na świecie noszący
imię wielkiego astronoma. Sporządzili też doskonałą mapę tych obszarów i
dokonali ich pierwszego rozpoznania geologicznego.
W 1936 r. Siedlecki z towarzyszami dokonał pieszego trawersowania
Spitsbergenu z południa na północ, pokonując trasę ok. 850 km, bez map,
bez łączności i wsparcia, w nieznanych terenach. Było to pionierskie
osiągnięcie w historii wypraw polarnych, wysoko cenione w świecie.
Siedlecki napisał: „Bywaliśmy niekiedy zgubieni pośród labiryntu grzbietów
górskich, szczytów i przełęczy, na niezmierzonych polach lodowisk
pociętych siecią szczelin i nie noszących nawet śladu życia, a za to
niemal bez przerwy zatopionych w oparach mgieł.” W 1937 r. nastąpiła
kolejna wyprawa, tym razem na Grenlandię, o czysto już naukowym programie.
Pod koniec II wojny światowej, w Tatrach, z grupą taterników, Siedlecki
podjął się zabezpieczenia schronisk górskich przed zniszczeniem i
rabunkiem podczas przechodzenia frontu. Pobyt w górach był okazją
dokonania nowych przebojowych wspinaczek. A już w 1947 r. poprowadził w
Alpy wyprawę, która stała się pomostem do późniejszych wspaniałych
osiągnięć Polaków w najwyższych górach świata.
Jako geolog, Siedlecki badał przez szereg lat obrzeża Górnośląskiego
Zagłębia Węglowego i kierował tamtejszym wydziałem Instytutu
Geologicznego. Jego pionierskie prace i liczne odkrycia ukazały w
nowym świetle geologiczną przeszłość tego obszaru. Do najbardziej
sensacyjnych należała jego hipoteza o istnieniu przed 400. milionami lat,
pomiędzy Częstochową i Krakowem, łańcucha górskiego wielkości Tatr, co
ostatecznie udowodnił jego uczeń, nadając pasmu nazwę Krakowidów.
Siedlecki stworzył całą wielopokoleniową szkołę naukową geologów
badających okolice Krakowa. Na jego barwnych, mówionych piękną
polszczyzną, tłumnie uczęszczanych wykładach i kapitalnych publikacjach
wykształciło się grono geologów-praktyków.
W 1956 r. Polska Akademia Nauk powierzyła Siedleckiemu organizację wyprawy
na Spitsbergen w ramach III Międzynarodowego Roku Geofizycznego. Był
wtedy jedynym w Polsce człowiekiem naprawdę wiedzącym czym jest wyprawa
polarna i zdolnym ją zorganizować. Zbudował Polski Dom Pod Biegunem –
stację na brzegu fiordu Hornsund, działającą do dzisiaj. Zimował tam i
kierował jej pracami badawczymi przez 5 sezonów, wychowując pokolenie
swych następców, młodych polarników i stwarzając tym samym podwaliny
polskiej obecności także w Antarktyce.
Gdy w latach 60-tych straciły znaczenie wiedza i przydatność dla kraju, a o
stanowiskach, także naukowych, zaczęły decydować względy polityczne i
partyjne układy, Siedlecki, daleki od tego, unikający o ile tylko mógł
wszelkich kontaktów z „komuną”, gorący i nie ukrywający tego patriota,
został odsunięty na bok. Wówczas, choć z ciężkim sercem, postanowił
wyemigrować na Zachód. Z otwartymi ramionami przyjęli go Norwegowie, dla
których przez 14 lat opisywał i kartował wraz z żoną, geologiem, budowę
najbardziej północnej części ich kraju. Nad norweskim fiordem zbudował na
przystani chatę, nazwaną „Wawelem”. Jego ostatnią wielką wyprawą, odbytą w
72 roku życia, był częściowy udział w polskim, brawurowym opłynięciu Spitsbergenu łodziami motorowymi, wśród sztormów i gór lodowych.
Stanisław Siedlecki został jednym z pierwszych Polaków wybranych do
elitarnego The Explorers Club. Jest też laureatem polonijnej nagrody im.
Jurzykowskiego, przyznawanej za propagowanie polskich osiągnięć naukowych
za granicą.
Był dla wielu mistrzem i autorytetem, wielkim erudytą, badaczem o ogromnej
wyobraźni i wiedzy, człowiekiem przyjacielskim i pomocnym, o urzekającej,
ciepłej osobowości, emanującym rzadko spotykaną kulturą, a nade wszystko –
wybitnym uczonym, twórcą szkoły geologicznej i twórcą polskiej polarnej
szkoły wyprawowej.
tekst: Maciej Kuczyński
[zaczerpnięte ze strony:
http://globtroter.onet.pl/46277,osoby.html]
|